-        -       Sektor bankowy został w ubiegłym roku dotknięty przez poważny kryzys. Przyczyn upatrywano przede wszystkim w mechanizmach udzielania kredytów. Stały się one tanie i dostępne, także dla osób, które nie miały stałego zatrudnienia, czy pozytywnej historii kredytowej. W większości sytuacja ta dotyczyła banków komercyjnych. A jaki był rok 2009 dla Państwa oraz zrzeszonych banków spółdzielczych?

 

-        Naszymi partnerami biznesowymi są przede wszystkim banki spółdzielcze, ale również osoby fizyczne, firmy prywatne, przedsiębiorstwa państwowe oraz instytucje samorządowe. Zrzeszamy 73 banki spółdzielcze, których tradycje sięgają niemal 140 lat działalności, co świadczy o ogromnym doświadczeniu i znajomości potrzeb oraz problemów klientów. System udzielania kredytów jest u nas jasno określony i opiera się przede wszystkim na kontakcie z klientem, rozpoznaniu jego potrzeb, ale też możliwości. Nasi klienci to w dużej mierze mali i średni przedsiębiorcy, działający na rynku krajowym, co daje nam możliwość dokładnego ich poznania. Regularnie też korzystamy z zewnętrznych baz danych o klientach, dzięki czemu mamy pełny i rzetelny obraz tego, z kim współpracujemy i komu będziemy udzielać wsparcia finansowego. Problemy, które pojawiły się w roku ubiegłym dotknęły banki spółdzielcze w relatywnie niewielkim stopniu. Kryzys przyniósł nam nawet nowe możliwości rozwoju, inwestycji i rozpoczęcia innowacyjnych projektów.

 

-        Jakie zatem nowe rozwiązania pojawiły się w tym okresie?

 

-        W pierwszej kolejności poczyniliśmy przygotowania do wprowadzenia specjalizacji w zakresie produktów. Część z nich w oparciu o porozumienie o współpracy z Grupą SGB. Chcemy wyjść naprzeciw klientom banków, oferując produkty i usługi dostosowane bezpośrednio do profilu działalności i potrzeb. Idea jest taka, aby każdy bank, działający na danym terenie, oprócz ogólnej oferty, posiadał również sprofilowany pakiet produktów stworzonych zgodnie z oczekiwaniami klientów tego banku. Chcemy się specjalizować w produktach wyrafinowanych wymagających bardziej zaawansowanych rozwiązań technologicznych. Efektem końcowym tych działań jest nowotworzona Federacja Banków Spółdzielczych, będąca jednocześnie nowym sposobem współpracy w sektorze bankowości spółdzielczej, wzmacniającym samodzielność banków spółdzielczych i ich decyzji w zakresie relacji biznesowych. W ten tok myślenia wpisuje się również zawarte 30 marca br. porozumienie o współpracy z Politechniką Warszawską – Centrum Transferu Technologii i Rozwoju Przedsiębiorczości, w celu szkolenia naszej kadry i zespołów klientów, zgodnie z najnowszą wiedzą teoretyczną i praktyczną, przepisami prawa, normami polskimi i europejskimi. Porozumienie dotyczy również propozycji rozwiązań szczegółowych, które w fazie wdrożenia będą objęte nadzorem autorskim i szkoleniem pracowników Federacji BS.

 

-        Są Państwo jednym z trzech banków zrzeszających, działających w Polsce. Jakiej rady w zakresie finansów, kredytów i współpracy z bankami udzieliła by Pani naszym czytelnikom?

 

-        Mam jedną radę – wybrać bank spółdzielczy. Mogę każdego zapewnić, że bank spółdzielczy nikogo nie naraża na straty i od samego początku klient wie, czego może się spodziewać i na jaką pomoc może liczyć. A stabilność i bezpieczeństwo w gospodarowaniu własnymi finansami są przecież najważniejsze.

 

-        Dziękuję za rozmowę.
                                                   Ewa Szweda

Wywiad ukazał się w "Economy Life Today"
dodatku do dziennika "Rzeczpospolita" z dnia 26 kwietnia 2010 roku.